Początkowo plan był taki, że elementy z art clay z wytłoczonymi różami wykorzystam w biżuterii ślubnej. Ale nijak nie mogłam tego dopasować do frywolitek i kamieni, które miałam. Powstały te kolczyki z turmalinem i zielonym ametystem, ale nie przypadły mi do gustu. Wydawały się trochę przeładowane. Ostatecznie je zostawiłam i pokazuję, może komuś spodoba się taka bogata wersja:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art clay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art clay. Pokaż wszystkie posty
sobota, 11 października 2014
niedziela, 11 marca 2012
Błękitne oko (Blue eye)
Mój pierwszy oprawiony w cargę wisior. I chyba ostatni. Nigdy więcej! Strasznie się nad nim umęczyłam i zmarnowałam sporo srebra. Podstawę zrobiłam z ac. Tu nawet jest zadowolona. Wyszło mi równo, bez niespodzianek. Dopiero przy lutowaniu zaczęły się schody. Carga (pasek srebra do oprawy kamienia) w porównaniu z podstawą z ac jest bardzo cieniutki. Zupełnie nie mogłam sobie poradzić z rozgrzaniem grubej bazy, podczas gdy carga już się topiła. Dopiero dzięki radom Lubomirki, która zalecała przede wszystkim cierpliwość w grzaniu palnikiem udało się. Efekt niestety daleki jest od ideału. Przede wszystkim brzeg cargi nierówno spiłowałam i nie za dobrze to wygląda. Całość zmatowiłam i zostawiłam białe srebro. Kamień (niestety nie pamiętam jaki) trzyma się dobrze, nie ma żadnych luzów, więc przynajmniej w tym względzie mi wyszło. Ile czasu mi zajęło wykonanie tego wisiora to nawet nie pytajcie.
niedziela, 3 kwietnia 2011
sobota, 19 lutego 2011
czwartek, 17 lutego 2011
Koty wszędzie (Cats everywhere)
Dzisiaj przeglądając Wasze blogi dowiedziałam się, że jest dzień kota:) Ale mój wpis przypadkiem będzie poświęcony kotom, bo akurat zrobiłam komplet z kotami. Nie jest może idealny, ale to moja pierwsza próba lutowania.
A z okazji Dnia Kota moja kochana koteczka:)
A z okazji Dnia Kota moja kochana koteczka:)
piątek, 11 lutego 2011
Czarne cyrkonie (Black zirconias)
Czarne cyrkonie są złe. Nie chcą być czarne po wypaleniu albo czasem chcą, ale tylko w jednym kolczyku. W drugim cyrkonia wyblakła.
wtorek, 8 lutego 2011
Geometria-trójkąt (Geometry-triangle)
Spodobała mi się faktura byle jak nakładanej pasty. Tak więc w prostym kształcie są smugi srebra. Dodatkowo wywierciłam dziury w trójkątach i zawinęłam brzegi. Cyrkonie jak zwykle nie za dobrze udało mi się oprawić, ale tym razem nie wypadły:) Coraz bardziej mi się podoba takie obrabianie srebra:)
niedziela, 6 lutego 2011
Srebrny chaber (Silver cornflower)
Połączenie frywolitki i srebra. Srebrny element trochę mniej udany, frywolitkowy trochę bardziej:) Ale planuję więcej takich połączeń to może się jeszcze nauczę ładne łodyżki srebrne robić:)
piątek, 4 lutego 2011
Krajobraz księżycowy (Lunar landscape)
Kolejny wisiorek z ArtClay, czyli glinki srebrnej. Tym razem zabawa z fakturą. Pomęczyłam trochę powierzchnię. Nie obyło się bez przygód-tym razem nie dosuszyłam obiektu i podczas wypalania nastąpił mały wybuch. Krater powybuchowy nawet ładnie wyglądał, ale nie pasował do kompozycji, więc go zeszlifowałam:)
Wczoraj pół dnia bawiłam się tworzenie biżuterii recyklingowej http://blog.yes.pl/galeria-yes/dzien-pierwszy/. Efekty za tydzień na wystawie w Poznaniu:) Zapraszam.
Wczoraj pół dnia bawiłam się tworzenie biżuterii recyklingowej http://blog.yes.pl/galeria-yes/dzien-pierwszy/. Efekty za tydzień na wystawie w Poznaniu:) Zapraszam.
poniedziałek, 31 stycznia 2011
Coś nowego (Something new)
Postanowiłam spróbować czegoś nowego. Odżałowałam trochę kasy i kupiłam art clay, czyli glinkę srebrną, z której można formować fantastyczne srebrne elementy jak widziałam na niejednym blogu. Zabawa okazała się całkiem przyjemna, wypalanie oczywiście dostarczyło sporo emocji, ale udało się:) Mój pierwszy wisiorek:) Tylko czarna cyrkonia straciła kolor, ale ponoć to normalne.
Następnie postanowiłam zrobić kolczyki. Zrobiłam jeden, bo glinki zabrakło. Ale nie wiem czy powstanie drugi, bo projekt nie jest powalający. Na dodatek cyrkonia tym razem wypadła-musiałam kleić, a nie lubię tego, bo wydaje mi się że to takie "bezczeszczenie" biżuterii.
Mam górę kolejnych pomysłów i w niedługim czasie będę je realizować. Na razie obmyślam jakby tu ładnie połączyć art clay z moją ulubioną techniką, czyli frywolitką.
Następnie postanowiłam zrobić kolczyki. Zrobiłam jeden, bo glinki zabrakło. Ale nie wiem czy powstanie drugi, bo projekt nie jest powalający. Na dodatek cyrkonia tym razem wypadła-musiałam kleić, a nie lubię tego, bo wydaje mi się że to takie "bezczeszczenie" biżuterii.
Mam górę kolejnych pomysłów i w niedługim czasie będę je realizować. Na razie obmyślam jakby tu ładnie połączyć art clay z moją ulubioną techniką, czyli frywolitką.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


